← Nasz Bloginterlude
3 października 2026

Przygotowywałem się i wciąż przygotowuję się do egzaminu UDT. Dlatego nie uszyłem nic z toreb, poza tymi barterowymi dla starego przyjaciela. Uszyłem mu dwie, mini i small tote bag z canvasu, z kawałka materiału, który kupiłem w sklepie, którego już nie ma. Postanowiłem jeszcze dorzucić mu w prezencie trzecią, uszytą z pokrowca na poduszkę na kanapę z Ikei, a wszystkie pozostałe detale z jego tkanin, maleńkich wycinków z katalogu tkanin.
Uprzedziłem, że tych toreb nie pierze się w pralce, tylko czyści chemicznie. Mam nadzieję, że jego córka będzie nosić w niej lunchbox albo jakieś owoce do przedszkola, a on sam weźmie tę small i też będzie coś do niej wkładał. Lubię, kiedy moi przyjaciele korzystają z tych toreb. Kiedy te torby podróżują razem z nimi, żyją własnym życiem, dalej służą. A były po prostu jeansami, odpadami, miejscami niemal śmieciami.
Wciąż przygotowuję się do tych testów bez nadziei na zdanie, bo czasu na przygotowanie było mało, a czasu na praktyczne zajęcia bezpośrednio na wózkach widłowych jeszcze mniej. No, ale i tak rozwiązuję testy online, czytam, staram się zapamiętać te wszystkie informacje po polsku. Zdam i znowu wrócę do szycia. Do nowych zdjęć bez pomarańczowego tła, tak - tak.
Bo podczas przygotowań do testów i pracy jeszcze dużo myślałem. Szczególnie po konsultacji z fotografką zajmującą się fotografią produktową. Zdecydowanie miałem o czym myśleć.
Kiedy wrócę do szycia, muszę też wrócić do listy barterowej, bo stary przyjaciel nie jest jedynym, kto podrzucił mi materiały do szycia. Pewna pani z Zaporoża, która uprząta gruzy, wysłała mi całą torbę jeansów ze stretchem. Takich nie używam, ale też ich nie odrzucam. Tote bag w czasie wojny nie jest jej potrzebna, więc umówiliśmy się, że uszyję jej coś takiego, co będzie mogła nosić na ramieniu. Wszystko inne, piękne, modne chce mieć po wojnie.
Moja nauczycielka języka ukraińskiego i literatury też ustawiła się w kolejce chętnych na torbę. Żeby przyjść do szkoły i powiedzieć:
* Patrzcie, Dmytro nie tylko pisze o seksie, ale też szyje torby! Mam torbę od swojego ucznia, który przy mojej ławce, a jeszcze pod moim nosem, pisał wiersze! Nasz Dmytro! W którym zakochana była cała klasa 8B, pamiętacie?
Jakby mieli nie pamiętać.
Jest jeszcze parę osób. Ludzie chcą tych toreb, ja chcę zdać ten test, egzamin i wrócić do szycia. Coraz bardziej iść w rzemiosło, w craft. Robić swoje limity i uczyć się tworzyć kolekcję.
A na razie mamy jeszcze limitowane torebki i wciąż można je kupić na naszej stronie.